Odkopując stare modele ze strychu, znalazłem lekkie i całkiem fajne skrzydła do szybowca o rozpiętości 2 m, z wyraźnym wzniosem. Zacząłem więc szukać do nich odpowiedniego kadłuba, jednak gotowe rozwiązania od innych modeli nie do końca mi pasowały — były po prostu za ciężkie. Zależało mi na czymś lekkim i zgrabnym, co dobrze sprawdzi się np. przy łapaniu termiki.
Mając do dyspozycji drukarkę 3D, zacząłem przeglądać gotowe projekty, ale i tutaj nie znalazłem nic, co w pełni odpowiadałoby moim oczekiwaniom. Ponieważ taki kadłub i tak składa się z wielu drukowanych elementów, a dodatkowo miałem już rurkę węglową ze starej wędki o konkretnych wymiarach, postanowiłem połączyć różne rozwiązania z kilku projektów.
W ten sposób powstał kadłub drukowany w 3D, który finalnie waży około 150 g. Dla porównania, kadłub z włókna szklanego, który wcześniej rozważałem, ważył aż 370 g. Mam świadomość, że konstrukcja drukowana będzie mniej wytrzymała, ale zależało mi na modelu o masie w okolicach 600 g. Budowa klasycznego kadłuba balsowego zajęłaby natomiast znacznie więcej czasu.
Tutaj widać belka ogonową po prawej z oryginalnego projektu po lewej z innego projektu zresztą z znanego modelarz yt Marko Loolaid
Edytowane przez Grabos dnia 26.03.2026 10:10
Bez taśmy i tak nie poleci...